tlo_01 tlo_02 tlo_03

logo lmk

postacie lmk

W Portugalii

W dniach 4-10 maja III LO uczestniczyło w trzecim spotkaniu w ramach realizowanego projektu Comenius Body&Soul. Tym razem był to wyjazd do słonecznej Portugalii. Szkołę reprezentowało 5 uczennic (Natalia Rojewska, Natalia Jóźwiak, Madga Kaczorowska, Zuza Fol i Justyna Płoszaj) i dwie nauczycielki (Monika Mróz i Marzanna Urbaczewska). Spotkanie przebiegało pod hasłem dziedzictwa przemysłowego regionu każdego z 6 krajów partnerskich (Turcja, Belgia, Niemcy, Słowenia, Portugalia i Polska) i oprócz wiedzy merytorycznej dostarczyło wszystkim niezapomnianych wspomnień:

 FOTORELACJA

Portugalia – jedno słowo, a tysiąc wspomnień, tysiąc dźwięków, zapachów i smaków. Tydzień, po którym z trudem wracam do szarej rzeczywistości. Pisząc to, wciąż siedzimy na lotnisku w Porto, dlatego też nie do końca dociera do mnie, że to już koniec. Co prawda już pożegnałyśmy się ze wszystkimi, ale nadal mam wrażenie, że zaraz ponownie ich ujrzę: wiecznie milczącego Mihę, energiczną Barbarę czy Omrum, która jest moim życiem. Dosłownie, bo jej imię po turecku oznacza ''my life''. I wiem, że nigdy tego nie zapomnę. Tenho saudades!

Natalia Rojewska

 W dniach 4-10 maja w ramach projektu Comenius Body & Soul udałam się do Portugalii. Razem z Natalią Jóźwiak, Zuzanną Fol, Justuną Płoszaj i Natalią Rojewską spędziłam niezapomniane chwile. Każdy dzień był pełen wrażeń i pokazywał nam Portugalię z innej strony. Zobaczyłam wiele ciekawych miejsc związanych z przemysłem ale również najciekawsze miasta - Porto i Coimbrę. Poznałam wielu interesujących ludzi, nową kulturę i zwyczaje. Rodzina, u której mieszkałam była cudowna. Marta wraz ze swoimi przyjaciółmi, Marino, Bibi, Karoliną i Fabio pokazali mi swój świat. Dziękuję za to ! Bardzo będę tęsknić za Portugalią, za ludźmi których tu poznałam.

Wspomnienia związane z tą wycieczką na zawsze zachowam w pamięci.

Magda Kaczorowska

Wolę się nie budzić z mojego idealnego portugalskiego snu. Piękny, ciepły tydzień wypełniony został miejscami, ludźmi i wydarzeniami, które na pewno pozostaną na długo w mojej głowie. Właściwie to próbowaliśmy wszyscy zatrzymać czas, po prostu na hasło ‘freeze’ na moment zamarliśmy, ale sekundy niestety leciały dalej. Nigdy nie myślałam, że w tak krótkim czasie jestem w stanie zżyć się z pewną grupą tak bardzo, że wyleję ocean łez w dzień wyjazdu. Już planujemy kolejny wypad do Portugalii, tym razem na własną rękę – Polish girls i Belgian guys zawitają na lotnisku w Porto, to jest pewne, a może i ktoś jeszcze się tam pojawi. Niepowtarzalna atmosfera portugalskiego luzu, spokoju i przede wszystkim optymizmu to dla mnie odurzająca mieszanka na najbliższy czas, na pewno w sensie pozytywnym. Time of my life!

Zuza Fol

Moje wrażenia i wspomnienia z Portugalii? Opisanie ich w kilku zdaniach niemal graniczy z cudem, ale postaram się choć ogólnie się nimi podzielić.

Grupy z projektu spotkały się po wielu godzinach spędzonych na lotniskach i w samolotach, kiedy każdy był już trochę zmęczony, a jednak już po minucie przedstawień wszyscy zaczęli ze sobą rozmawiać i śmiać się, co w ciągu całego tygodnia tylko wzbogaciło się o mnóstwo uścisków, „selfies” robionych zawsze, wszędzie i z wieloma osobami, a także światowych hitów muzycznych śpiewanych w grupach lub prezentowanych przez poszczególne kraje.

Któregoś dnia zauważyłam, że całkowicie przestawiłam się na angielski, gdy przebudzona w środku nocy mówiłam po angielsku, czy też rozpoczynając rozmowę z dziewczynami z Polski używałam angielskich słów, co zawsze wzbudzało wybuchy śmiechu.

Inês i jej rodzina, u której mieszkałam, Rebecca, Florian i Annie z Niemiec, wspaniałe Elif, Fulya i Ömrüm z Turcji, Carolina, Maria, Barbara, Sebastião... Osób, z którymi zawiązałam przyjaźnie, jest wiele. Nie spodziewałam się, że tydzień w ich towarzystwie upłynie mi tak szybko i będzie wypełniony ogromem wrażeń i wspomnieniami, o których można by opowiadać godzinami, a najczęściej powtarzanymi słowami będą: „Super, cudownie, uwielbiam to miejsce i ludzi”

Natalia Jóźwiak

Joaquim, Ines, Rafael, Miguel, Dinis, Francisco, Isa, Barbara, Fulya, Florian, Pieter, Dieter, Rik … Imiona, ludzie, nowe przyjaźnie, rodzina. Wyjazd do Portugalii miał być zwyczajną wycieczką, jedną z wielu w moim życiu, jednak zaskoczył tym, że okazał się niepowtarzalny, najlepszy, najpiękniejszy.

Po przyjeździe do SJDM, bajecznego miasteczka, gdzie nie ma ani jednej sygnalizacji świetlnej, a kierowcy jeżdżą tylko i włącznie rondami, poczułam się jak na innej planecie. Przemili ludzie, dużo zieleni, ciepły klimat.. cała Portugalia. W powietrzu serdeczność, ciekawość i chęć nawiązywania nowych znajomości, nadzwyczajnie.

Poznałam ludzi z pięciu krajów, pięć odmiennych kultur i z pięciu innych światów i nie mogło być lepiej. Zwiedzając razem fabryki kapeluszy, ołówków czy butów, bawiąc się, grając w rozmaite gry, tańcząc, rozmawiając w ciągu tygodnia zżyliśmy się tak, jakby minęły lata.

Wspólnie przeżyliśmy naszą Wielką Portugalską Przygodę, która ma się jeszcze powtórzyć, prywatnie, na pewno nie jeden raz. J

Justyna Płoszaj

dziennik elektroniczny

aktualnosci LMK

galerie lmk

Wydarzenia

Sierpień 2018
Pn Wt Śr Cz Pt So N
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Najbliższe wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń!

pl pl pl