tlo_01 tlo_02 tlo_03

logo lmk

postacie lmk

W Belgii

W dniach 12.-18.10.br. odbył się kolejny wyjazd uczniów naszej szkoły w ramach projektu Comenius Body&Soul. Tym razem spotkanie pod hasłem „body language” miało miejsce w Geel, w urokliwym miasteczku na północnym wschodzie Belgii.

Uczennicom Sandrze Wójcik z IIIe, Oliwii Gapińskiej z IIg oraz uczniom Jędrzejowi Kamzelewskiemu z IIIc oraz Arkadiuszowi Sowińskiemu z IId w belgijskich zmaganiach towarzyszyły pani dyrektor Aneta Jaworska wraz z panią Moniką Mróz, koordynatorem projektu oraz Katarzyną Krzemińską, nauczycielem języka niemieckiego.

Fotorelacja

Uczniowie komentowali wyjazd w następujący sposób:

Nie potrafię w kilku zdaniach opisać tego, co przeżyłam, czego się nauczyłam i jak wspaniałych ludzi poznałam, będąc w Belgii. Otwierając się na świat, poznałam nową kulturę i inne podejście do życia. Tydzień w innym kraju miał wielki wpływ na mój światopogląd. Byłam częścią jednej wielkiej rodziny, z którą się zżyłam i nie potrafiłam pożegnać. Było to najciekawsze i najlepsze doświadczenie w moim życiu. 

Sandra

Wyjazd do Belgii uważam za najlepszy wyjazd w moim życiu. Polskiej drużynie dopisało niezwykłe szczęście, gdyż trafiliśmy pod dachy osób, które w życiu codziennym się przyjaźnią. Każde popołudnie spędziliśmy w gronie ludzi, które sprawiały, że wymiana stała się niezapomniana. Z pewnością najlepiej wspominam laser shooting! Bardzo podobała mi się Bruksela. Uważam, że zwiedzenie jej w 5-osobowej grupie bez przewodnika było świetnym pomysłem. Często błądziliśmy, pytaliśmy o drogę, lecz dzięki temu zobaczyliśmy jeszcze więcej niesamowitych widoków. Rodzina, u której mieszkałam, doskonale porozumiewała się po angielsku. Panowała przyjazna atmosfera, wszyscy przyjęli mnie jak członka rodziny. Mojego hosta traktowałam jak brata. Bardzo podobało mi się miasto pełne restauracji           i barów. Zadziwiła mnie architektura, która była zupełnie inna od tej, którą widzę na codzień. Cały wyjazd uważam za udany w 100% i jestem pewna, że nie zapomnę go do końca życia!

Oliwia

Po powrocie z Belgii wciąż po mojej głowie krążą myśli związane z tym wyjazdem. Przywiozłem ze sobą niesamowite wrażenia i ogrom pozytywnych emocji oraz wspomnień. Bardzo zżyłem się z rodziną, u której mieszkałem. Byłem dla nich zupełnie obcą osobą, a potraktowali mnie zupełnie jak członka swojej rodziny nie wspominając już o empatii i chęci do zapewnienia mi wszystkiego jaką mi okazali . Rodzice mojego hosta – Jensa dobrze mówili po angielsku i dzięki temu nawiązałem z nimi świetny kontakt, przez co gdy nadszedł czas pożegnania nie było możliwości, aby nie uronić łzy. Była to niepowtarzalna okazja na spotkanie ludzi z wielu zakątków Unii Europejskiej – od Turcji, przez Słowenię, Niemcy i Belgię po Portugalię. Każdy dzień spędzony z wielonardowościową grupą przyczyniał się do zdobywania nowych znajomości, które kto wie, może w przyszłości przerodzą się w wielkie przyjaźnie. Każde popołudnie wiązało się ze świetną zabawą w gronie przemiłych i przesympatycznych osób. Nasi hostowie wykazali się świetnymi pomysłami i genialnie organizowali nam czas. Jak nie wizyta na kręgielni to Laser Tag, albo dyskoteka. Każda minuta spędzona w Belgii była niepowtarzalna. Cały czas miotają mną emocje – ekscytacja przeplatana z tęsknotą za ludźmi, których poznałem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że istnieje mała szansa, że znów kiedyś się spotkamy w takim gronie, ale trzeba wierzyć! Jednego jestem pewien – dołożę wszelkich starań, aby do takiego spotkania doszło. Nigdy tego wyjazdu nie zapomnę i teraz już wiem, że tego typu spotkania są bezcenne. W tej chwili oddałbym wszystko, aby przeżyć coś takiego jeszcze raz.

Arek

Po powrocie z Belgii, już mam pewność, że to właśnie spotkania tworzą najpiękniejsze podróże!
Przed wyjazdem byłem obojętnie nastawiony do całej wycieczki. Pamiętam jeszcze ból brzucha ze stresu przed pierwszym spotkaniem z rodziną. Nadal nie wiem jak to jest, że nigdy przed wyjazdem nie możemy przewidzieć jak będzie wyglądał nasz powrót, ale chyba właśnie na tym polega niesamowitość nowych znajomości. Tak też było tym razem. Moja rodzina okazała się niesamowita, nie chodzi tutaj o chęć dzielenia się wszystkim, oddania mi wszystkiego, ale o samą atmosferę panującą w domu. Naprawdę nie znajdę miary, by wyrazić słowa podziękowania. Rodzice mówili płynnie po angielsku, właśnie dlatego tak bardzo się ze sobą zżyliśmy. Codzienna rozmowa z mamą przy porannej kawie; interesowało ją wszystko co związane z Polską, ogromna chęć przyswajania wiedzy, umiejętność słuchania i ciągły uśmiech. Tłumaczyłem, że Lech Wałęsa nie był farmerem, Polska nie leży pod Rosją, a śnieg mamy w Tatrach a nie z Syberii. Smak tej kawy zapamiętam na zawsze. Mój host- Pieter okazał się cudownym przyjacielem. Był dla mnie przewodnikiem, nie tylko po belgijskich przyzwyczajeniach, ale przewodnikiem, który mnie naprawdę wiele nauczył i nie chodzi tutaj o poprawne odczytywanie mapy, a coś znacznie więcej. Był dla mnie trochę jak młodszy brat. Poznałem ich życie od wewnątrz, dowiedziałem co kryje się za czterema ścianami ich życia. Otworzyłem książkę, poznałem jej cudowną zawartość, a jej okładka mnie nie zawiodła.
Potwierdziły się moje przekonania o pracowitości Belgów, o ich utylitaryzmie, który doprowadził ich do zarabiania dużych pieniędzy, przy zachowaniu rodzinnych tradycji i obyczajów. Jako naród są bardzo ekonomiczni, ergonomiczni i o dziwo pozytywnie nastawieni do życia i siebie nawzajem. Nie trąbią na siebie z samochodów. Utrzymują cudowne kontakty z sąsiadami i znajomymi, często zacznie lepsze niż z samą rodziną. Pamiętam wieczór, kiedy odwiedzili nas znajomi rodziny Mermans’ów. Wspólnie jedliśmy belgijskie czekoladki, pudding, śmialiśmy się, wymienialiśmy się naszymi doświadczeniami. Belgowie nie mówili o złych stronach życia, rozmawiali raczej o pożyteczności, uczciwości, pracowitości, o swoich obowiązkach, o dzieciach i ich planach. Na koniec wieczoru wszyscy obstąpili pianino, śpiewając i śmiejąc się. Pieter grał różnie melodie bardzo wesołe, ale i te skłaniające do rozmyśleń. Pochłonięty cudowną atmosferą wieczoru, dostrzegłem łezkę wzruszenia na policzku mamy Pietera.                                                                                                                     
Muszę jeszcze wspomnieć o cudownym przyzwyczajeniu Belgów do rowerów. Poranna temperatura nie była optymistyczna, a Pieter na moje stwierdzenie, że przecież jest 6 stopni ciepła i wieje wiatr, jest ciemno, jak można jechać na rowerze? odpowiedział „należy założyć cieplejszą kurtkę, rower ma przecież światło, a ludzie na rowerach czują się naprawdę wolni”.                                                                                                        Kontakty z innymi nastolatkami z Portugalii, Słowenii, Turcji i Niemiec również przysporzyły nam same pozytywne wspomnienia. Wymienialiśmy się wiedzą o naszych szkołach, sposobach nauki, różnicach w naszych codziennych obowiązkach i planach dnia. Wspólnie zdobywaliśmy wiedzę o mowie ciała, o jej wartości, różnorodności, poznaliśmy jej tajemnice.
Rozstania nadszedł czas. Tęsknota zawsze zaczyna się jeszcze przed rozstaniem. Gdybym mógł wybrać, czego chcę się nauczyć w 100% byłoby to pożegnanie, naprawdę nie umiem się żegnać. Najgorzej jest żegnać się ze świadomością, że najprawdopodobniej nigdy już się nie spotkamy, choć ja mam pewność, że będę mógł jeszcze nie raz poklepać Pietera na przywitanie i wypić niejedną poranną kawę z jego mamą. Jest jeszcze przecież tyle rzeczy, na które warto czekać!                                                                                                                          
 Podróże kształcą, nie należy się obawiać efektów ubocznych, najważniejsze jest tu i teraz. Nic przecież dwa razy się nie zdarza. Jeśli tylko jest okazja należy brać ją garściami, gdyż za późno może być tylko raz w ciągu jednej sekundy, a potem to już zawsze…

Jędrzej

dziennik elektroniczny

aktualnosci LMK

galerie lmk

Wydarzenia

Październik 2018
Pn Wt Śr Cz Pt So N
01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Najbliższe wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń!

pl pl pl